Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Coraz trudniej odróżnić reklamy Google Ads i wyniki organiczne

W ostatnich dniach Google zmienił wygląd swoich reklam, mocno upodabniając je do wyników organicznych. Zmiana ta dotyczy tylko wyników wyświetlanych na komputerach użytkownicy urządzeń mobilnych mieli już pół roku, by się do niej przyzwyczaić.

Wyniki organiczne (bezpłatne) są już łudząco podobne do reklam Google Ads. Teraz odróżnia je w zasadzie tylko jeden element – to napis REKLAMA w kolorze czarnym, umieszczony przy nazwie domeny reklamodawcy (a więc nad nagłówkiem reklamy Google Ads). Dodatkowo nazwy domen – wcześniej oznaczone na zielono – teraz są koloru czarnego, podobnie jak tekst reklamy czy jego rozszerzenia (np. numer telefonu czy teksty dotyczące docelowych podstron).

Zmiana jest widoczna na ekranach komputerów, ale to nie dlatego, że Google zapomina o użytkownikach mobilnych. Wręcz przeciwnie – zmiany, które teraz są widoczne na komputerze, do smartfonów zostały wprowadzone już dawno.

Reklamy coraz trudniej rozpoznać wśród wyników wyszukiwania – już nie tylko na smartfonach

Zielony kolor zniknął z reklam Google Ads na urządzeniach mobilnych już ponad pół roku temu – pisaliśmy wtedy, że reklamy coraz trudniej rozpoznać wśród wyników wyszukiwania. Napis „Reklama” – wcześniej pisany zieloną czcionką oraz umieszczony w ramce – teraz nie wyróżnia się kolorem, a czcionka jest jedyni pogrubiona. Również nazwy domen, wcześniej w kolorze zielonym, teraz wyświetlają się na czarno (podobnie jak wyniki organiczne). Wszystko to sprawia, że wygląd reklam Google Ads i bezpłatnych wyników trudno już chyba będzie jeszcze bardziej ujednolicić.


Metamorfoza reklam Google Ads? To dla reklamodawców nic nowego

Do zmian w wyglądzie reklam Google Ads można się przyzwyczaić – również do tego, że każda wprowadzona zmiana coraz bardziej upodabnia reklamy do wyników organicznych. Starsi użytkownicy wyszukiwarki Google z pewnością pamiętają linki sponsorowane, umieszczone z delikatnym żółtym tłem.

Od tamtej pory reklamy Google Ads przeszły sporą metamorfozę, aż dotarliśmy do obecnego etapu, kiedy odróżnia je od wyników organicznych tylko jeden element (co zostało już zresztą wprowadzone w wynikach mobilnych już jakiś czas temu). Cała reszta – nagłówki, treść reklamy, itd są już w tej chwili nie do odróżnienia. Wszystko to sprowadza się do jednego celu – Google jako pierwsze chce użytkownikom prezentować właśnie wyniki płatne, ponieważ im wyżej znajdują się linki, tym częściej są one klikane. Jeśli więc chcemy, by reklama z naszą ofertą z dużym prawdopodobieństwem wyświetlała się na szczycie wyników wyszukiwania (i była chętnie klikana przez potencjalnych klientów), to nie mamy wielkiego wyboru – inwestycja w profesjonalnie prowadzoną i optymalizowaną kampanię Google Ads jest dziś konieczna.

Czytaj także:

Reklamy Google Ads będzie coraz trudniej rozpoznać wśród wyników wyszukiwania

Wyniki wyszukiwania na smartfonach prezentują się teraz inaczej

Ewa Truszkowska
                 

strateg biznesowy i marketingowy z wieloletnim doświadczeniem; pracowała przy największych kampaniach marketingowych w Polsce; członek Amercian Marketing Association; ukończyła certyfikowane szkolenia z zakresu strategii biznesowych w Darden School of Business na University of Virginia; ekspertka od prowadzenia kampanii Google Adwords; autorka licznych publikacji z zakresu marketingu; od kilku lat prowadzi poczytny blog marketingowy

Najnowsze artykuły

Google upomni za naruszanie zasad reklamowych

Google grozi palcem reklamodawcom, którzy notorycznie łamią zasady reklamowe Google Ads - we wrześniu wprowadzony zostanie nowy system ostrzeżeń.
czytaj

Google automatycznie usunie konwersje

Z kont Google Ads wkrótce znikną konwersje nieaktywne, czyli takie, które nie zarejestrowały żadnych danych od co najmniej 13 miesięcy. Na szczęście usunięte konwersje będzie można zmienić ponownie na aktywne.
czytaj

Czy otwarcie sklepów stacjonarnych zachwiało rynkiem e-commerce?

Home.pl sprawdził, czy odmrożenie gospodarki i otwarcie sklepów stacjonarnych w maju miało duży wpływ na zakupy w Internecie.
czytaj
Pozostańmy w kontakcie
Zapisz się do newlettera
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.