Skontaktuj się z nami i zacznij zarabiać więcej

kontakt@adpresso.pl

61 6700393

ul. Dąbrowskiego 29 biuro 3, 60-840 Poznań

Agencja marketingu internetowego

Śledzenie równoległe w kolejnych kampaniach Google Ads

18—02—2019

Śledzenie równoległe będzie wkrótce dostępne także w kampaniach w sieci reklamowej (tzw. bannerowych) oraz w kampaniach video. A od lipca ma być obowiązkowo wprowadzone u wszystkich reklamodawców.

Śledzenie równoległe, która pozwala na skrócenie czasu wczytywania się strony po kliknięciu w reklamę Google Ads, będzie teraz dostępne także w kampaniach w sieci reklamowej (tzw. bannerowych) oraz w kampaniach video. Zmiany – początkowo zapowiadane na marzec – wprowadzone zostaną jednak z opóźnieniem, dopiero w maju. Reklamodawcy mają więc kilka tygodni na wdrożenie zmian przed obowiązkowym stosowaniem śledzenia we wszystkich kampaniach, co zapowiadane jest na lipiec 2019 roku.

Jak działa śledzenie równoległe w kampaniach Google Ads?

Reklamodawcy, którzy wprowadzają na swoich kontach śledzenie równoległe, na pierwszy rzut oka nie zobaczą dużych efektów. Śledzenie równoległe pozwala jednak do minimum skrócić cały proces, który zaczyna się, gdy użytkownik klika w reklamę Google Ads i kończy się, gdy na urządzeniu pojawia się strona docelowa z ofertą reklamodawcy. Przekierowanie użytkownika do kolejnych adresów może trwać, a w tym czasie zwiększa się niestety ryzyko rezygnacji użytkownika z wejścia do witryny. Śledzenie równoległe maksymalnie skraca czas przekierowania na stronę – odsyła ono użytkownika od razu do strony docelowej, a cały proces śledzenia, czyli wczytanie tagu śledzenia kliknięć, wczytanie linku monitorującego i ewentualnych przekierowań, odbywa się w tle. 

Śledzenie zostało wprowadzone na kontach reklamodawców już w październiku 2017 roku, ale wtedy jeszcze można je było ustawić opcjonalnie i tylko w przypadku kampanii w sieci wyszukiwania oraz kampanii produktowych (znanych także jako Google Zakupy i Google Shopping).

Użytkownicy nie chcą czekać długo na wczytanie się firmowej strony

Według badań Googlea aż 53 proc. użytkowników nie czeka na załadowanie się witryny, jeśli na pojawienie się zawartości strony będzie czekał dłużej niż trzy sekundy. Tymczasem w przypadku 70 proc. mobilnych stron internetowych, które w 2017 roku przeanalizował Google, wczytywanie co najmniej części witryny zajmowało nawet 5 sekund! Co w praktyce to oznacza? W przypadku, gdy w kampanii Google Ads płacimy za kliknięcie w reklamę, a nie wyłącznie jej wyświetlenie, oznacza to po prostu zmarnowane pieniądze - jeśli użytkownik kliknął w interesującą go reklamę, to na pewno nie będzie czekał w nieskończoność na załadowanie się strony, a za kliknięcie trzeba przecież zapłacić. 

Wniosek jest więc prosty – nawet najlepiej stworzona i optymalizowana kampania i nawet największy budżet nie pomogą, jeśli potencjalny klient będzie musiał zbyt długo czekać na wczytanie strony. Co prawda bardzo często opóźnienie to nie jest widoczne gołym okiem, jednak - jak wynika z szacunków Google – zbyt długie oczekiwanie na wczytanie się strony może oznaczać straty sięgające nawet 20 proc.!

Śledzenie równoległe wkrótce obowiązkowo u wszystkich reklamodawców

Dodatkowo warto też pamiętać, że Google zapowiada obowiązkowe stosowanie śledzenia równoległego we wszystkich typach kampanii – wymóg ten ma zostać wprowadzony u wszystkich reklamodawców już 31 lipca 2019 roku. Kiedy więc możliwość ustawia śledzenia pojawi się  w kolejnych kampaniach, warto wprowadzić zmiany na kontach od razu, by nie zostawiać ich na ostatnią chwilę. Aby to zrobić, należy wejść do panelu Google Ads, a następnie w bocznym menu po lewej stronie wybrać „Ustawienia” i dokonać zmian na poziomie ustawień konta.

Czytaj także: Sprawdź, jak szybko ładuje się Twoja firmowa witryna

Słowa kluczowe

  • śledzenie równoległe
  • google ads

Najnowsze artykuły

Google Ads tylko dla przedsiębiorców

Wprowadzone na początku tego roku zmiany w prawie europejskim doprowadziły do tego, że z kont reklamowych Google Ads mogą obecnie korzystać wyłącznie przedsiębiorcy.

Reklamy typu „Tylko połączenie” zyskają inny wygląd

Nazwa reklamowanej firmy wraz z nagłówkiem będą wyświetlane pod numerem telefonu, dodatkowo ikona słuchawki będzie nieco większych rozmiarów niż do tej pory.

Google Shopping: klienci ocenią produkt za pomocą zdjęć

Google dokłada kolejne nowości do kampanii produktowych - w reklamach Google Shopping będą umieszczane realne zdjęcia produktu, pochodzące od klientów.