Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Facebook jak Instagram - tylko z liczbą obserwujących?

Facebook bez licznika polubień, za to z liczbą obserwujących? Wkrótce może być to możliwe. Facebook wrócił do swojego pomysłu ukrywania polubień, z jedną różnicą - teraz dotyczy całych stron, a nie tylko samych postów.

Facebook testuje nowy wygląd kont firmowych. Jak wyglądać mogą strony po zmianach? Można to sprawdzić na branżowym portalu wersm.com, który kilka dni temu informował o usunięciu dwóch elementów, bez których teraz nikt sobie nie wyobraża mediów społecznościowych - liczby polubień strony oraz samego przycisku ,,Lubię to" (co ważne - dotyczy to licznika polubień samej strony, na razie nie ma informacji, co z pojedynczymi postami, czyli opcją, którą Facebook testował jeszcze kilka miesięcy temu).

Ukrycie polubień? Facebook już to sprawdzał!

Niecały rok temu Facebook przymierzał się do ukrywania polubień postów - w naszym artykule Facebook ukryje polubienia postów? pisaliśmy wtedy:

Dobre samopoczucie użytkowników Facebooka i Instagrama stało się też pretekstem do testowania nowości – ukrywania polubień postów. Jak podają branżowe media, rozwiązanie to zostało odkryte w kodzie aplikacji Facebooka na Androida. Wiadomo już także, że polubienia zniknęły z postów użytkowników z Kanady, Australii, Irlandii, Brazylii, Japonii, Włoch i Nowej Zelandii. W jaki sposób wygląda to w praktyce? Wszystkie polubienia widzi tylko autor postu, pozostali użytkownicy ze swojego poziomu widzą tylko informację, kto z ich znajomych polubił lub zareagował na post.

Wtedy ostatecznie ten pomysł porzucono, teraz jednak wraca, ale Facebook zaprezentował go w nieco innej odsłonie.

Firmowe strony już nie pochwalą się liczbą polubień na Facebooku?

W przypadku poprzednich testów Facebooku - dbając w teorii o dobre samopoczucie użytkowników - ukrył liczbę polubień samych postów. Najnowsze zmiany dotykają jednak właścicieli firmowych kont na Facebooku - liczba polubień danego profilu już nie jest widoczna, dodatkowo raczej nie będzie możliwości zwiększania tej liczby, ponieważ z profilu znika przycisk ,,Lubię to".

Popularny przycisk z kciukiem do góry zostanie zastąpiony przyciskiem ,,Obserwuj", a liczba polubień strony - liczbą użytkowników obserwujących. Warto zaznaczyć, że już w tej chwili istnieje taka możliwość (stronę można polubić i obserwować jednocześnie, albo skorzystać tylko np. z opcji obserwowania), jednak większość z nas kojarzy strony przede wszystkim z polubieniami. Natomiast to obserwowanie daje więcej możliwości - przy dodaniu strony do obserwowanych można opcję, czy posty z danej strony mają się wyświetlać domyślnie czy na samej górze wyników. W przypadku przycisku ,,Lubię to" nie ma takiej możliwości.

Co więc zastąpienie przycisków może oznaczać dla użytkowników i właścicieli stron? Wszystko zależy od tego, jak zaangażowaną społeczność udało się (lub dopiero się uda) zbudować i czy uda się skutecznie zachęcić fanów do obserwowania strony i wyświetlania naszych postów najpierw. 

Facebook dzięki tej zmianie daje bowiem użytkownikom potężne narzędzie - większą niż do tej pory możliwość kreowania treści, które pojawiają się w feedzie, bez zdawania się całkowicie na algorytmy Facebooka. A to oznacza, że zwykłe wrzucanie postów to zdecydowanie za mało - trzeba odpowiednimi treściami zachęcać do tego, by użytkownicy chcieli nasze treści czytać na samym początku.

Czytaj także: Facebook zmienia algorytm wyświetlania treści
Ewa Truszkowska
                 

strateg biznesowy i marketingowy z wieloletnim doświadczeniem; pracowała przy największych kampaniach marketingowych w Polsce; członek Amercian Marketing Association; ukończyła certyfikowane szkolenia z zakresu strategii biznesowych w Darden School of Business na University of Virginia; ekspertka od prowadzenia kampanii Google Adwords; autorka licznych publikacji z zakresu marketingu; od kilku lat prowadzi poczytny blog marketingowy

Najnowsze artykuły

Google upomni za naruszanie zasad reklamowych

Google grozi palcem reklamodawcom, którzy notorycznie łamią zasady reklamowe Google Ads - we wrześniu wprowadzony zostanie nowy system ostrzeżeń.
czytaj

Google automatycznie usunie konwersje

Z kont Google Ads wkrótce znikną konwersje nieaktywne, czyli takie, które nie zarejestrowały żadnych danych od co najmniej 13 miesięcy. Na szczęście usunięte konwersje będzie można zmienić ponownie na aktywne.
czytaj

Czy otwarcie sklepów stacjonarnych zachwiało rynkiem e-commerce?

Home.pl sprawdził, czy odmrożenie gospodarki i otwarcie sklepów stacjonarnych w maju miało duży wpływ na zakupy w Internecie.
czytaj
Pozostańmy w kontakcie
Zapisz się do newlettera
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.