Skontaktuj się z nami i zacznij zarabiać więcej

kontakt@adpresso.pl

61 6700393

ul. Dąbrowskiego 29 biuro 3, 60-840 Poznań

Agencja marketingu internetowego

Reklamy produktowe Google Shopping teraz z materiałami video?

17—09—2018

W reklamach produktowych Google Shopping (Google Zakupy) – dotychczas składających się ze zdjęcia i tekstu – ma się pojawić możliwość umieszczenia materiałów video.

Dodanie video do reklam produktowych to prawdziwa rewolucja w systemie reklamowym Google – obecnie do reklam produktowych można dodawać bowiem tylko zdjęcia i tekst, a to oznacza, że po zmianach po raz pierwszy na poziomie wyników wyszukiwania pojawią się reklamy video.

Nowe rozwiązanie będą mogli przetestować ci reklamodawcy, który korzystają już z reklam produktowych z funkcją prezentacji, wprowadzonych w zeszłym roku. Od „tradycyjnych” reklam produktowych odróżnia je możliwość umieszczenia w reklamie dodatkowych zdjęć, np. prezentujących wykorzystanie danego produktu albo pokazujących inne produkty, powiązane z wyszukiwanym hasłem. Reklamy z funkcją prezentacji można utworzyć wyłącznie w nowej wersji panelu Google Ads (AdWords) – to samo dotyczy więc reklam z materiałami video. 

Google Shopping dla sklepów internetowych

Google Shopping (w Polsce znane także jako Google Zakupy) to jeden z typów kampanii Google Ads (AdWords), przeznaczony do promocji i wsparcia sprzedaży konkretnych produktów – a nie usług czy ogólnej oferty firmy. Reklamy produktowe bardzo łatwo rozpoznać wśród innych wyników wyszukiwania w Google – pojawiają się nad tekstowymi wynikami, a więc także nad reklamami Google Ads (AdWords). Składają się przede wszystkimi z elementu graficznego (zdjęcia produktu) oraz nazwy, ceny, nazwy sklepu i nazwy porównywarki produktów:


W tym ostatnim wypadku najczęściej pojawia się napis „Przez: Google”, co oznacza, że grafika i tekst to reklama produktowa z Google Shopping. Może się jednak zdarzyć, że pojawi się tam nazwa i reklama z innej porównywarki cenowej – zmiana ta, wprowadzona równo rok temu, spowodowana była groźbą kary ze strony urzędników Unii Europejskiej.

W czerwcu 2017 roku Komisja Europejska uznała bowiem, że Google nadużywa swojej dominującej pozycji, ograniczając w wyszukiwarce obecność innych porównywarek cenowych. Kilkuletnie dochodzenie zakończyło się grzywną w wysokości 2,42 mld euro i nakazem wprowadzenia zmian w Google – pod groźbą wprowadzenia kolejnych finansowych kar. We wrześniu 2017 roku Google udostępnił więc innym porównywarkom produktów cenne miejsce na pierwszej stronie wyników wyszukiwania.

Czytaj także: W Google Shopping szykują się poważne zmiany

W czym tkwi siła kampanii Google Shopping?

Siłą kampanii produktowych Google Shopping jest to, że reklamy konkretnych produktów publikowane są:

  • już w wyszukiwarce Google, a więc w miejscu, gdzie użytkownicy najczęściej poszukują produktu i gdzie podejmują pierwsze decyzje zakupowe,
  • nad wynikami organicznymi (bezpłatnymi) oraz reklamami tekstowymi Google Ads (AdWords); na urządzeniach mobilnych widać je dzięki temu od razu po przeprowadzeniu wyszukiwania, bez konieczności przewijania ekranu.

Użytkownicy, którzy klikną już w reklamę, od razu są przenoszeni na stronę docelową produktu – a więc do reklamowanego sklepu internetowego. Dzięki Google Shopping mocno się więc skraca droga dotarcia do potencjalnego klienta – nie muszą oni bowiem wchodzić do oddzielnej witryny i tam znów przeprowadzać kolejne wyszukiwanie, by poznać najkorzystniejszą ofertę.

Z drugiej jednak strony, w sytuacji, gdy wszystkie reklamy wyglądają identycznie i promują ten sam produkt, zaczyna się niebezpieczna sytuacja, przed którą zawsze przestrzegamy przedsiębiorców i współpracujących z nami klientów – konkurowanie ceną.

Podsumowanie

Nowe rozwiązanie w postaci materiałów video jest dobrym rozwiązaniem dla firm, które swój model biznesowy opierają na sprzedaży produktów za pośrednictwem sklepu internetowego. Tak, jak pisaliśmy przed chwilą, zasadniczym ryzykiem w kampanii Google Shopping jest konieczność konkurowania ceną z innymi sprzedawcami. W niektórych przypadkach (np. przy sprzedaży smartfonów) różnice w cenie nie powinny być znaczące, ale w innych branżach i w przypadku innych produktów wcale tak nie musi być. Przykładowo, przy wyszukiwaniu produktu „złoty naszyjnik z serduszkiem” na pierwszej stronie wyników pojawiło się pięć reklam – najtańszy reklamowany produkt kosztuje 99,95 zł, najdroższy – 439 zł. Różnica między nimi jest więc ogromna!


Materiały video – choć na pewno będą musiały być przygotowane według bardzo dokładnych wytycznych – dają więc reklamodawcy szansę na wyróżnienie się wśród innych reklam i dokładniejsze zaprezentowanie produktu. To z kolei daje możliwość konkurowania z innymi sprzedawcami nie tylko ceną, ale także innymi wyróżnikami.

Czytaj także: Kiedy kampania produktowa Google Shopping nie jest dobrym rozwiązaniem?

Słowa kluczowe

  • google shopping
  • google zakupy
  • video

Najnowsze artykuły

Płatności na Facebooku z dodatkowym uwierzytelnieniem

Na Facebooku płacisz okazjonalnie kartą kredytową, debetową lub za pomocą przedpłaty? Od 14 września musisz być przygotowany na dodatkowe działania uwierzytelniające płatność

Facebook ukryje polubienia postów?

Facebook testuje nowe rozwiązanie - chce ukryć liczbę polubień postu. Liczbę popularnych ,,lajków" będzie widział tylko autor postu, dla osób ,,z zewnątrz" ma być ona niewidoczna.

Algorytmy Googlea wezmą pod uwagę wyniki sezonowe

W kampaniach Google Ads w sieci wyszukiwania i w sieci reklamowej będzie można teraz stosować korekty sezonowe, np. podczas wyprzedaży czy promocji.