Skontaktuj się z nami i zacznij zarabiać więcej

kontakt@adpresso.pl

61 6700393

ul. Dąbrowskiego 29 biuro 3, 60-840 Poznań

Eksperci od skutecznych kampanii Google Adwords

Właścicieli stron firmowych na Facebooku czeka rewolucja?

25—10—2017

W sześciu krajach na świecie Facebook testowo usunął z news-feeda treści z polubionych stron (fan page'y). Takie rozwiązanie może oznaczać duże zmiany w prowadzeniu biznesowych stron na Facebooku.

Facebook przeprowadza obecnie testy w sześciu krajach na całym świecie – w Sri Lance, Boliwii, Serbii, Słowacji, Gwatemali i Kambodży. Nowością jest wprowadzenie nowej sekcji Explore Feed, gdzie użytkownicy będą mogli znaleźć treści, które potencjalnie mogą im się spodobać. Jednak to nie to rozwiązanie budzi niepokój - może to być bowiem dobry sposób na zainteresowanie swoimi treściami nowych użytkowników. Facebook nie poprzestał jednak na tych zmianach i w nowej sekcji umieścił również treści ze stron, polubionych przez danego użytkownika. Nie są więc one widoczne od razu po zalogowaniu się na swojego konto (tak jak to jest obecne) – treści tych będzie trzeba szukać w oddzielnej sekcji. W praktyce oznacza to, że właścicieli stron firmowych na Facebooku może czekać już niedługo prawdziwa rewolucja.

Facebook idealny do prezentacji oferty

Choć już od jakiegoś czasu wydatki na reklamę w mediach społecznościowych stanowiły coraz większą część budżetu wielu reklamodawców, to jednak w opinii wielu osób Facebook wciąż pozostawał jednym z lepszych (czyli tańszych i skuteczniejszych) sposobów na przedstawienie swojej oferty obecnym lub potencjalnym klientom. W wielu przypadkach, jeśli strona nie jest prowadzona przez zewnętrzną agencję albo nie jest promowana za pomocą kampanii, koszty związane z obecnością na Facebooku można obniżyć niemal do zera.

Teraz – od razu po zalogowaniu się na swoje konto na Facebooku – widoczny jest tzw. news-feed. Można tam znaleźć aktualności od znajomych, posty z tematycznych grup oraz reklamy, czyli posty sponsorowane. Dotychczas ważną częścią news-feeda były posty, publikowane na stronach polubionych wcześniej przez użytkowników (mogły to być strony firm, marek, akcji społecznych, ciekawych miejsc, itp.). Czasami na koncie użytkownika widoczne są także posty ze stron polubionych przez znajomych, co umożliwia skuteczne docieranie do nowych grup odbiorców. Teraz jednak może się to zmienić.

Koniec Facebooka takiego, jakiego znamy?

Jeśli testowane rozwiązanie wprowadzone zostanie na całym świecie, może być to koniec Facebooka takiego, jakiego znamy. Szczególnie może to być dotkliwe dla osób, które swoją strategią działania opierały przede wszystkim na obecności na Facebooku. Już wcześniej właściciele stron alarmowali, że Facebook obcina mocno zasięgi darmowych postów, przez co niejako zmusza do prowadzenia płatnych działań. Teraz dostęp będzie jeszcze trudniejszy. Wcześniej bowiem wystarczyło, że użytkownik scrollował ekran, a posty z polubionych stron po prostu mu się wyświetlały – bez żadnego dodatkowego wysiłku. Nowe rozwiązanie zakłada, że użytkownik będzie musiał jednak wykonać dodatkową czynność, czyli najpierw poszukać nowej sekcji, a potem do niej wejść. Niestety, trzeba się liczyć z tym, że duża część użytkowników Facebooka tego po prostu nie zrobi.

Rozwiązaniem są posty sponsorowane

Wielu właścicieli firm z pewnością uzna więc, że teraz jedynym sposobem na dotarcie do odbiorców będą posty sponsorowane. Jeśli nie będzie już sposobu na darmowe budowanie społeczności wokół swojej firmy czy marki, trzeba będzie szykować większy budżet na kampanię na Facebooku – szczególnie, że posty sponsorowane mają być nadal widoczne w news-feedzie. Warto sobie jednak zadać pytanie, jak reagować będą też na nie użytkownicy. Nie od dziś wiadomo, że część osób nie uznaje reklam za wiarygodne i z tego powodu np. nie klika w płatne reklamy AdWords w wyszukiwarce Google. Posty sponsorowane na Facebooku są obecnie bardzo dyskretnie oznaczone, na dodatek są wplecione między inne posty – duża część użytkowników może więc w ogóle nie zauważyć, że klika w reklamę. W nowym news-feedzie tak już nie będzie.  

Podsumowanie

Planowane zmiany na Facebooku, czyli usunięcie z news-feeda treści z polubionych stron, powinny być dla właścicieli stron biznesowych pretekstem do przemyślenia, w jaki sposób budować obecność swojej firmy w Internecie i w jaki sposób najlepiej pracować na swoje konto. Jednym z takich rozwiązań z pewnością mogą być grupy na Facebooku, przeznaczone dla kont firmowych. W grupie można gromadzić użytkowników zainteresowanych konkretnym tematem, np. oferowanymi przez firmę produktami czy usługami, mogą tez dotyczyć działalności społecznej firmy czy nawet całej branży, w której firma działa. Więcej czytaj w naszym artykule „Teraz na Facebooku firmy mogą budować swoje grupy”.

Kilka miesięcy temu w naszym artykule „Facebook nigdy nie zastąpi firmowego serwisu internetowego” pisaliśmy, że media społecznościowe zbyt często wprowadzają nowości, by mocno przywiązywać się do tego, co proponują. Jednym z przykładów być zresztą Facebook, który kilka miesięcy temu usunął z firmowych stron informację o liczbie polubień.

Doniesienia z ostatnich dni również potwierdzają, że każde medium internetowe gra z użytkownikami (także firmami) w jednej drużynie, ale tylko do momentu, kiedy może realizować swoje cele biznesowe. Dla właściciela firmy najważniejsza powinna być więc jego własna strona internetowa oraz inne własne rozwiązania - tylko wtedy nie będzie zależny od działań innych firm.

Czytaj także: „Kampania promocyjna na Facebooku – najczęstsze błędy i propozycje rozwiązań”

Słowa kluczowe

  • Facebook
  • social media

Najnowsze artykuły

Reklamy typu Tylko połączenie z prawdziwymi nazwami firm

Reklamodawcy, którzy w swoich kampaniach Google Ads stosują reklamy tekstowe typu ,,Tylko połączenie", będą musieli podawać w reklamach prawdziwe nazwy swoich firm.

Koniec geoblokowania w handlu internetowym

3 grudnia zaczęło obowiązywać nowe unijne prawo znoszące tzw. geoblokowanie w e-commerce. Co to oznacza dla sklepów sprzedających swoje produkty w sieci?

Nowe bloki reklamowe pojawią się na Youtubie?

Google chce sprawdzić, jaką skuteczność będą miały reklamy video emitowane przed filmem na Youtubie jedna po drugiej.